Jak smakuje zestaw degustacyjny Wolnego Kraftu – moja opinia o Panta Rhei #4

Stowarzyszenie Wolny Kraft od końca 2020 roku, w ramach wsparcia małych polskich browarów rzemieślniczych, przygotowuje specjalne wyselekcjonowane pakiety degustacyjne. Piwa z zestawów często dostępne są jedynie lokalnie, a dzięki takiemu pakietowi, często po raz pierwszy można ich spróbować w dowolnym miejscu w Polsce, ale i na świecie, bo z tego co wiem, zamówienia są też np. z Czech czy Belgii.

To kolejny sposób na pomoc małym browarom, w tym w wyjątkowo ciężkim okresie pandemii, gdy główny kanał sprzedaży, czyli gastronomia, jest zamknięty. Wyjątkowe jest to, że cały zysk trafia do producentów, czyli browarów rzemieślniczych, które są w danym zestawie. Szacunek.

Na przykładzie marcowego zestawu, czyli już w sumie 4 z kolei postanowiłem sprawdzić jak prezentuje się jakość piw, bo z jednej strony dobrze jest pomóc, ale z drugiej strony, przy całym bogactwie wyboru dostępnym na krajowym rynku, dobrze żeby piwa w zestawie broniły się jakością i różnorodnością. Jako członek stowarzyszenia też w pewien sposób podczas głosowań wpływam na wybór piw z browarów i zawsze kieruję się tym by było ciekawie i różnorodnie.

Tu można zamówić najnowszy zestaw:

No właśnie, to jak jest z różnorodnością w zestawach degustacyjnych Wolnego Kraftu?

Zestaw nr 1: Italian Pils, Witbier, DDH session West Coast IPA, Guava New England IPA, New England IPA, Smoked IPA, Wild Sour Ale BA, Peanutbutter Coffee Milk Stout, Vanilla Milk Stout.

Zestaw nr 2:  Juicy Sour z mango i marakują, Pastry Sour, Świerkowe Pale Ale, DDH Hazy IPA, Brett IPA BA, Black IPA z Zestem, Tripel Wine BA, Foreign Extra Stout, Porter Bałtycki z wiśniami, Imperialny Porter Bałtycki.

Zestaw nr 3: Irish Red Ale, CBD Pale Ale, Oatmeal IPA, Imperial IPA, Forest Balck IPA, Dry Stout, RIS, Dubbel, American Barley Wine, Braggot.

Zestaw nr 4: Lager, American Saison, Rye IPA, West Coast IPA, Brown Ale, Imperial Sour z malinami, Tripel Tequila BA, RIS Bourbon BA, RIS z boczkiem Bourbon BA.

40 piw i naprawdę szeroki przekrój stylów, w prawie każdym zestawie jest IPA, ciemne piwo, coś mocniejszego, coś z owocami i sour, a do tego selekcja takich przedstawicieli jak piwo leżakowane w beczce, przedstawiciel dolnej fermentacji, w tym pils czy lager, ale również wędzone, klasyka jak Witbier, IRA i Dubbel czy przedstawiciele najnowszych trendów jak pastry, leśne czy z CBD oraz nowofalowe chmielenie. Czy czegoś tu jeszcze brakuje? Wydaje mi się, że ciężko znaleźć czego tu jeszcze nie było, no może Grodziskie lub bezalkoholowe by się przydały, ale pamiętajmy, że to był okres zimowy, który jednak sprzyja mocniejszym piwom, te o których wspomniałem wydają się w sam raz na cieplejsze dni.

Do tego trzeba pamiętać, że przy ograniczonej produkcji najmniejszych browarów, łatwiej trafić na mocne piwo, które nawet po pewnym czasie będzie w dobrej formie niż na coś lekkiego i nachmielonego, które dobrą formę utrzyma.

Przetestowałem piwa z większej ilości browarów niż przeciętny konsument, ale w tych zestawach znajdują się takie browary, o których słyszałem, ale nigdy dotychczas nie miałem możliwości ani okazji spróbować, z racji m.in. na ich ograniczoną dostępność, to jest super rzecz w tym pakiecie.

Teoria za nami, czas na praktykę i sprawdzenie zestawu.

American Saison – kooperacja Browaru Haust z Zielonej Góry i Browaru Karczewskiego.

Kompletnie nie rozumiem czemu zostały została tu dodana kolendra oraz skórka pomarańczy, jestem przeciwnikiem niszczenia w ten sposób Saisonów. do tego tytułowy charakter „american” w nazwie też dość mało jest odczuwalny, bo cytrusowość pochodzi głównie od dodatku. Są za to wyczuwalne oddrożdżowe fenole w postaci przypraw, ale generalnie nie trafia do mnie koncepcja na zaprojektowanie tego piwa. Spoko nawiązanie na etykiecie: dwa ASy niczym kooperacja i American Saison.

Citrrus Spissatus od Browaru Chmury z Giżycka

Wytrawne, mocno grejpfrutowe IPA, cytrusy w smaku i aromacie, konkretna goryczka, dość gęste, z lekką żytnią kwaskowością, wow to jest naprawdę smaczne piwo, bardzo zachęca żeby odwiedzić to miejsce, bo pierwszy raz piłem piwo z tego browaru, a z tego co widzę, warto spróbować kolejnych, do tego z tego co widziałem na zdjęciach browar jest pięknie zlokalizowany, bo nad jeziorem Niegocin. Lubię takie przezroczyste etykiety oraz brawo za dobrą nazwę, choć dość długa, ale dobrze łączy się koncepcyjnie z nazwą browaru i charakterem piwa czyli cytrusowe (citrrus) i zamglone (spissatus) – cirrus spissatus są najwyższymi z głównych rodzajów chmur.

Palomino z Browaru Końska Grzywa z Rumi

Ciemna barwa jak na lagera, co wizualnie dość kiepsko się prezentuje. W smaku lepiej, proste i klasyczne, gładkie, delikatny ziołowy finisz, balans jest ok. Spoko piwo, ale przy innych, o wiele ciekawszych pozycjach już o nim zapomniałem. Nazwa nawiązuje do rasy i typu maści koni, jasnej kasztanowej, co odpowiada jasnej barwie piwa.

Zboczeniec z Browaru Dwie Wieże z Krakowa

To jest naprawdę topowa rzecz. Imperialny Stout z dodatkiem bekonu, a do tego leżakowany w beczce po bourbonie. Jak to połączenie genialnie ze sobą współgra! Jestem fanem, bo poza samą koncepcją czuć, że jest to również wykonanie wysokiej jakości. W aromacie na pierwszym planie bekon, który w smaku przechodzi w słodką wędzonkę w czekoladzie, do tego urozmaicone waniliowymi nutami i dębową beczką. Gładkie, pełne i profil słodki, na finiszu pozostaje posmak bekonu, no super sprawa, ale trzeba uważać, bo ma 10% obj. alk. Świetna robota w wykonaniu browaru, a również nie przypominam sobie bym wcześniej pił coś z tego browaru, jak widać warto było ich poznać. Szanuję też grę słowną w nazwie piwa, nazwa momentalnie zapada w pamięci.

Tripel Tequila BA z Browaru Spółdzielczego z Pucka

To piwo dla mnie jest kwintesencją tego zestawu! Wyjątkowo przygotowane tylko dla członków stowarzyszenia. Przygotowane w limitowanej ilości 100 butelek, nawet zawieszka jest specjalnie przygotowana przez członków Wolnego Kraftu. Browar Spółdzielczy to sprawdzona marka i jedna z najbardziej znanych firm z zestawu, dlatego naprawdę szacunek za ich podejście i wyjątkowe piwo. Jak smakuje? Nisko wysycone, gładkie, delikatne belgijskie nuty, dębowa beczka, lekka ziołowość, ciekawa kompozycja, a do tego to 11% świetnie ukryte.

Basteja z Browaru Stargard, który nie będzie niespodzianką, zlokalizowany jest w Stargardzie.

Brown Ale to chyba jeden z najrzadziej spotykanych stylów piwnych w Polsce, ale na szczęście fani klasyki jeszcze mogą go dostać dzięki Browarowi Stargard. Testowanie piw z tego zestawu to prawdziwa lekcja geografii i historii, a Basteja to pomnik historii ze Stargardu. Piwo o brązowej barwie, gładkie, ciasteczka, herbatniki, orzechy, ale i troszkę estrów, przede wszystkim charakter odsłodowy, średnia intensywność w smaku i aromacie wyżej wskazanych cech. Ciekawie przypomnieć sobie smak takiej klasyki.

Porter Bałtycki z Dobrego Browaru z Gniezna.

Klasyczny przedstawiciel stylu porter bałtycki, czyli coś co każdy polski browar powinien uwarzyć i naprawdę dobrze byłoby gdyby byłoby w takim wykonaniu jak z Dobrego Browaru. Bo ten porter bałtycki jest fantastyczny! Gładka i gorzka czekolada, palona kawa, pełne, wytrawne, ze średniej intensywności palonym finiszem. Świetna robota, piwo zdobyło kilka medali na konkursach i kompletnie mnie to nie dziwi, go jest naprawdę dobrej jakości. Ile tu się dzieje, jaka intensywność, jakość i balans.

CyberTank z browaru kontraktowego TankBusters

Dla odmiany tym razem West Coast IPA, mówiłem że te zestawy są różnicowane. Nawiązanie w nazwie do CyperPunk. W sumie to piwo jest bardzo proste, bo po prostu wytrawne, gorzkie, grejpfrutowe i z wyraźną goryczką z dobrej jakości bazą słodową, ale w tym też widać kunszt ekipy TankBusters, że nie kombinowali, ale zrobili jakościowego wytrawne IPA, a wyszła im smaczna i orzeźwiająca rzecz, wypita z przyjemnością. Pierwszy raz piję cokolwiek od TankBusters, ale zachęciło mnie do sięgnięcia po kolejne pozycje.

Piekarnia Piwa i RIS Bourbon Roses Barrel Aged

Piekarnia Piwa leżakowała swojego Imperialnego Stouta w kilku różnych beczkach, wybór Wolnego Kraftu padł na akurat taką wersję. Jak prezentuje się to piwo? Jest gładkie, pełne, czekoladowe, głównie gorzka czekolada, palona kawa od bazowego piwa, a do tego drewniane, dębowe nuty odbeczkowe i winne nuty, lekko wręcz kwaskowe na finiszu, ale to wszystko jest dobrej jakości i sprawia, że pije się to z przyjemnością. Kolejna pozycja z zestawu, która jest warta uwagi.

Salvador Malin z Browaru Hopium

Na koniec pozostaje piwo z mazowieckiego browaru Hopium, browaru którego piwa znam najlepiej z całego zestawu, byłem tam nieraz i robiliśmy razem fajne rzeczy, jak np. 100% roggenbiera. W zestawie były już nachmielone IPA czy mocne stouty, różnorodność uzupełniona jest przez sour. Kwaśne malinowe piwo, którego profil w smaku i aromacie zdominowany jest przez maliny. Jest kwaśnie i owocowo, ta kwaśność jest średniej intensywności i mam wrażenie, że złagodzona poprzez dodatek laktozy, co daje słodką kontrę i zwiększa pełnie. Szanuję za to, że przy tym piwie wybór padł na nasze swojskie smaki owoców, bo Polska jest w światowej czołówce pod względem produkcji malin. Jest ok.


Opinia końcowa o zestawie Panta Rhei Wolnego Kraftu

Po spróbowaniu wszystkich piw muszę powiedzieć, że jestem zadowolony, były piwa, które smakowały mi mniej i takie, które bardziej, były takie, które naprawdę mnie zachwyciły, ale generalnie ocena na plus, poznałem nowe browary, których dotychczas nie miałem okazji i zachowana została różnorodność. Warto było.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s